Niedzielne popłudnie w oświęcimskiej „Cyrance”

Ten tydzień był niezwykle bogaty w różne imprezy kynologiczne i łowieckie, a jego zakończenie z pewnością było wspaniałym zwieńczeniem tego czasu, choć trzeba powiedzieć, nie spodziewałem się aż tak wspaniałego polowania, jak dane było mi przeżyć.
Tradycyjnie spotkanie na stawach, tym razem o 14.00 w niedzielę. Na zbiórce grono znanych mi od dawna Kolegów, wspaniałych myśliwych i życzliwych sobie ludzi. Jak zawsze w „Cyrance” sporo psów. Jak było, pokazują zdjęcia galerii. Powiem tylko, że padło ponad 200 sztuk, w tym 3 gęsi strzelone przez Króla Polowania. Były emocje, mnóstwo ptactwa, wspaniała praca psów, a na koniec pasowanie młodego myśliwego i znakomicie smakujący bigos. Czegóż chcieć więcej?