GAGA ze Skolnitego – CAC na Klubowej Wystawie z okazji 25-lecia Klubu Havelland – Marquardt k/Poczdamu 29.05.2016

Ostatnią niedzielę spędziłem pod Poczdamem, na Klubowej Wystawie Wyżłów Krótkowłosych organizowanej z okazji 25-lecia Klubu Havelland. Nie miałem jeszcze okazji brać udziału w wystawie klubowej w Niemczech, stąd z prawdziwą ciekawością przyglądałem się sposobowi pracy niemieckich kolegów.

Miejsce wybrano na skraju rozległego parku, nad jeziorem leżącym u stóp starej rezydencji, czekającej spokojnie na odnowicielskie, prywatne czy unijne pieniądze. Organizatorzy kilka dni wcześniej skosili kawałek łąki, odgarnęli niezbyt starannie siano na bok, całość otoczyli taśmą, postawili niewielki namiot – i już. No może trzeba jeszcze dodać kilka stołów i ław przywiezionych przez firmę serwującą napoje i ciepły posiłek (płatne oczywiście). Praktyczne podejście zdecydowanie zwyciężyło nad formą, co pokazuje ważną cechę niemieckiej kynologii skupionej przede wszystkim na zadaniu, a nie na ornamentyce, tak charakterystycznej dla naszego podwórka.

Całością spraw organizacyjnych oraz dokumentacją zajmowała się dr Dagmar Heydeck, szefowa Klubu Havelland, mając do pomocy koleżanki klubowe. Wszystkie psy oceniała Pani Antje Engelbart-Schmidt, jeden z czołowych sędziów Niemieckiego Klubu Wyżła Krótkowłosego, znana wszystkim miłośnikom rasy z sędziowania od wielu lat kolejnych IKP oraz Kleemanna.
Na wystawę zgłoszono 62 psy, co uczyniło z niej jedną z największych, a może i największą, klubową imprezą tego typu w Niemczech, w tym roku. Trzeba powiedzieć, że zainteresowanie wystawą znacznie przekroczyło oczekiwania organizatorów. Przyjechali hodowcy i przewodnicy z całych Niemiec, byli też Austriacy i ja z moją Gapą, jako jedyny przedstawiciel kraju nie niemieckojęzycznego.

Jak pisałem wyżej, sędziowała wszystkie psy jedna sędzina, od 10.00 do prawie 15.00, kiedy zakończyła się ostatnia konkurencja wystawy – ocena grup hodowlanych. Wszystkie psy oceniany były bardzo starannie. Przed wejściem na ring każdy pies był mierzony, a sama ocena w ringu, choć w ogólnym zarysie podobna jak wszędzie, prowadzona była niezwykle starannie, bez patrzenia na uciekający czas. Podsumowanie oceny każdego psa/suki przekazywane było przez sędzinę megafonem wszystkim widzom i dokładnie w takiej postaci trafiało do karty oceny. Wystawa zakończyła się po 19.00 rozdaniem dokumentów (dyplom, karta oceny oraz oryginał rodowodu w wpisaną oceną i uzyskanym tytułem/certyfikatem) oraz nagród.
Wyniki mojej Gapy i galeria zdjęć poniżej.