Kończymy tegoroczne prace w łowisku

Piękny, słoneczny i lekko mroźny poranek 30 grudnia zastał nas w drodze do łowiska z 6, ostatnimi do zainstalowania w tym sezonie, posypami dla bażantów. Po drodze napełniamy w silosie koła kilkanaście worków kukurydzą i bierzemy się do pracy. Dostawiamy nowe konstrukcje do starych karmisk w miejscach najbardziej narażonych na presję zwierzyny płowej i dzików oraz uzupełniamy karmę w pozostałych miejscach dokarmiania. Tym razem obsługujemy rejony „Piekucz” i „Rudziczka”. W drodze powrotnej zajrzałem w miejsca gdzie poprzednio stanęły nasze nowe, „sarno odporne” posypy aby przekonać się jak sprawdzają się w terenie. Wszędzie wygląda to dobrze. Karma jest dostępna dla bażantów, a sarna nie potrafi się do niej dostać. Krótki reportaż z naszych zajęć poniżej.