3 dni lutego pod jednym z posypów – wątek – aktywność bażantów

Czas dużych mrozów powoli się kończy choć tegoroczna zima nadal nie odpuszcza. Intensywnie dokarmiamy bażanty w całym łowisku i z przyjemnością oglądamy ich wzrastającą liczbą, o czym pisałem niedawno na stronie. Niestety, próby rejestracji kamerą tego co działo się pod posypami nie przynosiły do tej pory dobrych efektów, ze względu na to, że kamera po prostu zamarzała i nie potrafiła zapisać praktycznie żadnego dobrego obrazu. Skazani byliśmy więc na obserwacje w czasie rozwożenia karmy, ocenę tropów na świeżym śniegu itp. W ostatnich dniach mróz trochę, niestety na parę dni jedynie, odpuścił i kamera poszła w ruch.

Założyłem ją w rejonie Rudziczka, w olszynie przylegającej do trzcinowisk niewielkiego kompleksu, suchych o tej porze roku stawów. Starszy typ posypu (stały czytelnik strony wie co mam na myśli) postawiony został parę lat temu u stóp grobli opasującej jeden ze stawów i zabezpieczony przez nas gałęziami, przed dostaniem się saren do ziarna przeznaczonego dla bażantów. W sumie kamera wisiała 2,5 doby i tym razem zarejestrowała rekordową ilość 10 sekundowych filmików – aż 380 zdarzeń!

Obserwacje można podzielić na 3 grupy – 1. aktywność bażantów, 2. aktywność drobnego ptactwa, 3. aktywność saren. Nie sposób wszystkiego pokazać na stronie, zrobiłem więc selekcję obrazów pozostawiając najbardziej dydaktyczne i do tego podzieliłem je na 3 w/w grupy. Pomimo tego, w 3 kolejnych prezentacjach znalazło się w sumie aż 41 filmików. Sądzę, że nawet dla wytrwałych to spory materiał ale żal było rozstawać się z większą ilością materiału gdyż taki ich układ, daje naprawdę wierny i kompletny obraz zdarzeń w tym konkretnym miejscu dokarmiania.