Polujemy

Hubertusowy weekend minął bardzo łowiecko. Maciek w sobotę polował na szwedzkim w Rudach – ja natomiast – na krótko wyskoczyłem z Herą na koguty. Na krótko, bo mieliśmy w domu prawdziwy zjazd rodzinny i czasu na dłuższe polowanie nie starczyło. W niedzielę, już spokojnie, z Maćkiem Goranem i Herą odwiedziliśmy stare kąty naszego łowiska i po prawie 3 godzinach polowania wracaliśmy z pełnymi trokami do domu.