Odwilżowe dokarmianie

Po ostatnich śnieżycach przyszedł czas na prawdziwą odwilż. Rankami temperatura na plusie, a w ciągu dnia nawet do 7 stopni powyżej zera. Wszędzie rozmiękły, mokry śnieg, a miejscami tylko jego resztki. Bezpośrednio przed załamaniem pogody zaopatrzyłem posypy na większości terenu, teraz pozostała tylko Rudziczka. Z silosa koła zapełniłem 15 wiader kukurydzą i w drogę. Niezależnie od zaopatrzenia bażantów w karmę jest teraz dobry czas na przejrzenie stanu populacji, ocenę proporcji kur do kogutów, sprawdzenie bezpieczeństwa w zimowych ostojach, ocenę aktywności dzików czy zwierzyny płowej przy posypach, i inne zadania będące podstawą rzetelnego gospodarowania w łowisku. Poniżej parę zdjęć z tego wyjazdu.