Znowu w łowisku

Odwilż mamy za sobą i od paru dni trzyma niewielki mróz. Załadowałem kolejne 15 wiaderek kukurydzy i znowu ruszyłem dobrze znaną trasą przez łowisko. Tym razem odwiedziłem dolinę Pszczynki. Bażantów widać dużo, choć mam wrażenie, że nieco zmieniły swoje ostoje – czyżby stopniowe przygotowanie do zajęcia dobrych pozycji na wiosnę? Do tego, ich czujność jest rzeczywiście imponująca i podobna do zachowania się bażantów które miałem możliwość obserwować przed 2 laty w Rumunii. Mamy naprawdę dziką i zdrową populację tego kuraka. Jeżeli wiosna będzie sprzyjała lęgom przyszły sezon powinien być super.