Kaczki w oświęcimskiej „Cyrance”

Ten  kaczy sezon jest mocno nietypowy bo przesunięty na początek września, a na oświęcimskich stawach nawet na połowę miesiąca. Cóż, takie czasy. Na miłe zaproszenie z „Cyranki” wybrałem się z Maćkiem oraz Goranem, Gapą i Herą na drugie w tym sezonie polowanie na tych stawach. Kaczek było sporo ale głównie grążyc. Sporo też było łysek, a w 2 miejscach trafiliśmy na piękne tabuny gęgaw. Psy miały wiele okazji do pokazania swojego kunsztu i napracowały się niemało. Była też piękna stójka Hery do śpiącego na grobli koziołka który po gwałtownym obudzeniu ruszył prosto na staw. Ostatecznie na pokocie leżało kilka dorodnych gęsi, a grochówka na zakończenie łowieckiego dnia smakowała znakomicie. Miałem też zaszczyt przywitać w łowieckim gronie koleżankę która zdobyła tego dnia swoją pierwszą kaczkę. Trochę żal, że nadchodząca milowymi krokami budowa trasy S1 naruszy mocno spokój tych pięknych stawów przecinając obwód KŁ „Cyranka” omal na połowę.